wtorek, 25 kwietnia 2017

Łąkawiec w Psarach został odnowiony dzięki radnemu Tomaszowi Piszczkowi!





Bardzo się cieszę, że dzięki mojej społecznej pracy i społecznej pracy moich przyjaciół Łąkawiec w Psarach został dziś 25 kwietnia 2017 roku gruntownie odnowiony! Odkąd mieszkam w Psarach (a to już 15 lat!) zabiegałem o odnowienie i przywrócenie mieszkańcom tego wspaniałego, historycznego zakątka naszej miejscowości, gdzie XIX- wieczne tamy Potockich łączą się z przyrodą i początkiem rzeki Psarki, która zaopatruje w wodę min. miasto stołeczne Kraków. Rewitalizacja Łąkawca ruszyła w roku 2014 dzięki inicjatywie naszej miejscowej, czyli Stowarzyszenia Nasze Psary i ówczesnego burmistrza Trzebini pana Stanisława Szczurka, który ją dla dobra mieszkańców Psar poparł. W roku 2014 to miejsce zyskało nowy blask- pomagał nam w tym ówczesny magistrat oraz min. psarscy strażacy którzy wycinali chaszcze i pszczelarze sadzący tam drzewa a którzy wraz nami dostrzegli potencjał tego miejsca. Dość powiedzieć, że Psary zyskały na Łąkawcu swoje błonia, gdzie corocznie mieszkańcy bawią się z dziećmi min. na organizowanym cyklicznie Powitaniu Wakacji. Niestety w tym roku Łąkawiec i jego odnowienie pomimo moich wniosków jako radnego nie znalazł zrozumienia w Gminie ( proszę zerknąć na odpowiedź – nie ma to kasy, pomimo że jest to miejsce rekreacyjne w utrzymaniu ciągłym przez Gminę. Nie dostało dofinansowania na min. pokrycie ławek, mola i trybun nowym impregnatem- to są elementy drewniane i narażone przez to na zniszczenie które widać na części zdjęć ).

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Problem ze śmieciami (nie tylko w moim) sołectwie




Jutro 25 kwietnia można bezpłatnie oddać odpady wielkogabarytowe w sołectwie Psary.  Firma ładuje na samochody właściwie wszystkie wielkie odpady poza budowlanymi i szkłem czyli np. oknami (same ramy już odbierają) . Nie wszyscy jednak z tej możliwości korzystają- dziś uprzątnąłem, a właściwie przeniosłem pod przydomowy płot nielegalne wysypisko śmieci które powstało pod lasem blisko boiska na rudach kilka tygodni temu- widać posiadacz zderzaka, opon i gustownych zielonych fotelików nie mógł się już doczekać ,,wiosennych porządków”- tylko czemu musiał od razu zaśmiecić las. Uprzątnąłem to dziadostwo.. Kilkaset metrów w psarskim lesie przy drodze pożarowej 45 ktoś zrobił sobie ,,skład budowlany” wyrzucając ponad dwadzieścia worków z skamieniałym cementem. Musiał sobie zadać sporo trudu aby przez wertepy tam dojechać- pewno nie wiedział że legalnie, uczciwie i z pożytkiem dla środowiskiem oddać je mógł do trzebińskiego Pszoka przy ulicy Piłsudskiego tam gdzie byłe wysypisko.

piątek, 14 kwietnia 2017

Życzenia na Wielkanoc



Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych
składam Państwu wiosenne życzenia,
aby w czas tego święta w Waszych sercach,
rodzinach i domach zagościła radość, spokój
i wielka nadzieja odradzającego się życia!

Tomasz Piszczek

wtorek, 11 kwietnia 2017

Psary rozmawiały o nowej sieci energetycznej!




Wielkimi krokami zbliża się wymiana sieci energetycznej sieci średniego i niskiego napięcia w Psarach. Wszystko zależy teraz od współpracy mieszkańców sołectwa z jej projektantami. 10 kwietnia 2017 w Wiejskim Domu Kultury w Psarach odbyło się spotkanie zorganizowane przez mnie którego głównym tematem było omówienie problemów związanych z projektowaniem nowej sieci energetycznej dla sołectwa od podstacji aż do nowego przyłącza do każdego domu we wsi. Zaproszonymi gośćmi byli właściciele i główni projektanci firmy Omega- Projekt która wygrała przetarg Tauronu na projekt całkowicie nowej sieci energetycznej naszego sołectwa. Przez półtorej godziny projektanci firmy panowie mgr Inż.. Artur Cywiński i Krzysztof Baron odpowiadali na pytania mieszkańców w tej bardzo ważnej dla nas wszystkich kwestii. Chwilami dyskusja była bardzo burzliwa ale to chyba dobrze bo świadczy o tym że planowana inwestycja Tauronu jest bardzo ważna i będzie skutkowała nawet na dobre życie naszych wnuków.

piątek, 7 kwietnia 2017

Leżał długo.. w końcu go nie ma..


Chciałoby się powiedzieć wreszcie.. Ponad trzy miesiące urzędnicy nie mogli nic zrobić ze znakiem który wywalił się a potem został przez wszystkich zapomniany. Ostatnio dzięki interwencji u naczelnik Renaty Wielonek udało się pozbyć strupa. Ludzie się już z tego śmiali.. Zgłaszałem znak telefonicznie do urzędu- oni szukali właściciela, na sesji Rady Miasta złożyłem prośbę o jego postawienie bądź usunięcie. Nawet o tym napisała lokalna gazeta:) Wszystko na nic- jak leżał tak leżał. Przyszła wiosna znak odtajał spod śniegu a ja spłodziłem w sprawie tej ,,pierdoły" oficjalne pismo. Udało się- problemu już nie ma..tylko czemu tak długo..