niedziela, 29 października 2017

Psarka zabezpieczona


Brzeg i koryto naszego potoku Psarka znajdujące się na wysokości ośrodka zdrowia zostało zabezpieczone. W zeszłym roku naderwaną skarpę przy przystanku autobusowym zabezpieczył interwencyjnie Powiatowy Zarząd Dróg. Tegoroczne prace obejmujące zabezpieczenie brzegów, dna oraz wykonanie specjalnego palowania przeciwdziałającego skutkom wymywania przez naszą rzekę przeprowadził na mój wniosek Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie Odział w Oświęcimiu przy pomocy finansowej Gminy Trzebinia za co bardzo dziękuję. Na przyszły rok planuję dokończenie wzmacniania brzegów Psarki aż do granicy naszego sołectwa z Karniowicami.

sobota, 7 października 2017

Mizerne perspektywy dla Psar


3 października 2017 r. w Strażnicy OSP Dulowa odbyły się konsultacje społeczne dotyczące projektu "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Trzebinia". Dotyczyły one również Psar. W projekcie ujęta jest budowa drogi krajowej przebiegającej przez Psary w 2 wariantach, przeciwko której protestuje 526 mieszkańców Psar. Innych projektów służących rozwojowi naszej wsi urzędniczki gminy Trzebinia nie przedstawiły. Przedstawiciele Stowarzyszenia Nasze Psary zadali konkretne pytania, dlaczego właściciele gruntów rolnych przy ulicy Granicznej, Ostra Góra i Łąkowej nie otrzymują pozwolenia na przekształcenie gruntów rolnych na działki budowlane, co sprzyjałoby rozwojowi Psar, otrzymali odpowiedź, że nie ma na to zgody Dyrektora Regionalnej Ochrony Środowiska ze względu na obszary cenne przyrodniczo podlegające ochronie. Tymczasem na budowę drogi krajowej rujnującej Środowisko przyrodnicze i społeczne zgoda naszych włodarzy jest! Co na to RDOŚ? No, też się nie zgadza, ale to jakoś nikogo w UM Trzebini nie interesuje. Stowarzyszenie zgłosiło uwagi: zaprotestowało przeciwko budowie drogi, która jako tranzytowa tylko zaszkodzi naszej wsi nie dając nic w zamian (nie będzie węzłów, będziemy obwodnicą Krzeszowic) oraz zakazom dotyczącym rozwojowi budownictwa w Psarach. W tym planie na "nieokreślony czas" nie ma dla nas nic!!! Każdy mieszkaniec może zgłosić swoje uwagi do 10 października tj. do wtorku!

wtorek, 26 września 2017

Oświadczenie radnego Tomasza Piszczka

 
Oświadczenie radnego Tomasza Piszczka
W związku z oskarżeniami kierowanymi od kilku miesięcy pod moim adresem, jakobym dążył do zamknięcia szkoły w Psarach oświadczam, że są to kłamstwa mające na celu zdyskredytowanie mojej osoby jako radnego. Zarówno szkoła jak i boisko szkolne w żaden sposób nie są zagrożone, a tym bardziej przeznaczone do zamknięcia. Do napisania tego oświadczenia skłoniły mnie działania sołtysa A. Okoczuka na ostatnim zebraniu wiejskim w obecności wiceburmistrza J. Okoczuka. Co takiego się tam wydarzyło? Sołtys doprowadził do publicznego przeczytania moich zeznań jako świadka w sądzie (czy ma prawo wglądu do zeznań w toczącej się wciąż sprawie?), w sprawie wniesionej przez mieszkańca ul. Szkolnej przeciwko Gminie Trzebinia. To nie jest pozew przeciwko szkole, nauczycielom i naszym dzieciom! To sołtys, rada sołecka Psar i włodarze Trzebini zlekceważyli słuszne skargi mieszkańca dotyczące niewłaściwego zabezpieczenia i korzystania z boiska przed szkołą.  I nie chodzi tu o zajęcia wychowania fizycznego czy imprezy sportowe dla dzieci i mieszkańców Psar, tylko codzienność. Kto kilkanaście razy dziennie przerzucałby wpadające piłki przez swój płot? Kto pozwoliłby „intruzom” wkraczać ukradkiem na teren swojej posesji w celu odzyskania piłki? Kto słuchałby spokojnie obelg wykrzykiwanych w nocy pod swoim adresem?
Warto uświadomić sobie, że mieszkaniec prosił tylko o zamontowanie „łapaczy” piłek i ekranów chroniących przed hałasem. Tylko tyle i… aż tyle według naszych włodarzy.
Brak dobrej woli, ostracyzm i szykany w stosunku do mieszkańca skłoniły go do wejścia na drogę sądową przeciwko władzom gminy, nie przeciwko szkole! Jego żądania się nie zmieniły, w pozwie nie ma mowy o pieniądzach, o czym sołtys już nie powiedział. Moje zeznania nie zawierają niczego, co mogłoby zaszkodzić szkole, a tylko potwierdzają słuszne dążenia mieszkańca Psar do spokojnego życia.
 Czy jako radny mogłem odmówić pomocy? Czy nie podejmowałem się innych trudnych spraw, które nie przysporzyły mi popularności, a nawet „zjednały” mi wrogów? Czy ja jestem urzędnikiem gminnym dbającym o interesy Gminy Trzebinia? Nie! Jestem radnym wybranym przez mieszkańców Psar, im służę pomocą, patrzę „na ręce” włodarzom i w dalszym ciągu będę to robił dopóki mój mandat radnego nie wygaśnie.
Zawsze byłem, jestem i będę sprzymierzeńcem psarskiej szkoły, czy to jako prezes Stowarzyszenia Nasze Psary, czy jako radny, czy po prostu jako Tomasz Piszczek. Nie jestem politykiem i nie zbijam na niczym politycznego kapitału. Oświadczam jeszcze raz, że szkoła na pewno z tego powodu nie będzie zamknięta, a ataki, których celem jest zdyskredytowanie mojej osoby mają moim zdaniem podtekst niestety polityczny. Nad Psarami wisi widmo drogi, która nie będzie nam służyć, a która może zdewastować w przyszłości życie i rozwój naszej wsi. Jak powszechnie wiadomo jestem bardzo w tę sprawę zaangażowany. O tym problemie na zebraniu nie mówił sołtys Okoczuk ani wiceburmistrz Okoczuk. Pamiętajmy o tym!
                                                                                                                                      Tomasz Piszczek

wtorek, 19 września 2017

Nowe barierki przy ulicy Ostra Góra




W zeszłym tygodniu zakończył się montaż barierek przy ulicy Ostra Góra. Barierki będą służyć bezpieczeństwu pieszych, tak by przechodząc przez ten odcinek z głębokim rowem odwadniającym pobocze nie powpadali szczególnie zimą gdy jest ślisko. W imieniu mieszkańców dziękuję dyrektorowi  PZD panu Grzegorzowi Żuradzkiemu.

środa, 13 września 2017

Prezent nie tylko dla pana Andrzeja..






Dziś Pan Andrzej Kostka który jest dla mnie autorytetem i niedościgłym wzorem- trzebiński popularyzator historii obchodzi swoje urodziny. Nie omieszkałem złożyć mu dziś najlepszych życzeń zdrowia, szczęścia i zapału do dalszej społecznej pracy. Chyba fajnym prezentem nie tylko dla Pana Andrzeja ale również zmotoryzowanych i ,,zroweryzowanych" potencjalnych turystów jest to, że od dziś trzebińskie zabytki przy drogach wojewódzkich i krajowych w naszej gminie zyskały oznakowanie specjalnymi znakami oznaczającymi atrakcje turystyczne. Nie wszystkie z naszej listy, ale czekaliśmy na to z Panem Andrzejem ponad rok. To jest wynik naszej wspólnej akcji.. lobbowania i naciskania urzędników gminnych by pogonili zarządców dróg by Trzebinia nie była już pipidówką, bo mamy czym się chwalić a dzięki tym oznaczeniom potencjalni turyści a może i inwestorzy zatrzymają się w naszej gminie na trochę kontemplując nasza wspaniałą historię. Jestem dumny i to mój z Panem Andrzejem wkład w rocznicę 200- lecia nadania praw miejskich Trzebini. Jeśli więc od dziś będziecie przejeżdżać drogami krajowymi i wojewódzkimi przez teren naszej gminy to zerknijcie w nasze zakamarki historii bo warto ja propagować i kultywować. Tu spełniło się moje małe marzenie jako radnego i turysty by Trzebinia tym oznakowaniem dołączyła do tych gmin w naszym kraju które są dumne ze swego dziedzictwa a które zachwycają nieoczywistymi obiektami odkrywanymi podczas wakacyjnych wojaży. Takim miejscem na pewno dla przejeżdżających będzie np. stara huta w Płokach a wraz z nią wiele trzebińskich perełek takich jak cmentarz żydowski w Trzebini, pałac w Młoszowej czy wiele innych. Wyglądajcie więc kierowcy nowych ciekawych znaków- tam może być przygoda. Super nam się udało Panie Andrzeju- 200 lat życzę tak jak Trzebinia! W zdrowiu i urodzie!